|
|
|
|

|
ROK ZYGMUNTA KONIECZNEGO
|
||
![]() |
||
|
|
||
|
|
||
|
Piotr Skrzynecki SWOBODA "PIWNICY" JEST ZYGMUNTOWI POTRZEBNA Zygmunt jest dla mnie swoistym fenomenem.Nie tylko dla mnie, wszyscy o tym wiemy.Ale ja bardzo lubię czytać wiersze. Podsuwałemmu rozmaite poematy, ofiarowywałem. Takie różne, od liryki do szaleństwa. I on zawsze wszystko z tych wierszy świetnie rozumiał. Wszystko. Jest człowiekiem dość skomplikowanym, złożonym. To nie jest prosty człowiek. Jest gwałtowny, namiętny, liryczny, trochę sentymentalny. Wydaje mi się bardzo rozbudowany ambicjonalnie. I dlatego emocje, które przecież w każdej poezji istnieją - trafiały do niego. On potrafi dźwiękowo zrealizować to, co się dzieje w poezji. Na przykład w Wierszach wojennych zrobił collage tekstów. Z jego muzyką teksty te oddawały nawet nie Baczyńskiego samego, ale historię, którą opowiadał. Zygmunt potrafił to zrobić genialnie, tak, że się rozumie i Baczyńskiego i tę jego piękną syntaksę wierszy. I jakby sobie zdał sprawę - intuicyjnie - czym było Powstanie. .. Albo Ta nasz młodość: tu dość naiwny wiersz, dość przeciętny został przez jego muzykę podniesiony tak wysoko. Jak jakiś świetlisty hymn.Dla nas, przynajmniej dla mnie, obecność Zygmunta w "Piwnicy" jest obecnością Anioła. Może miał szczęście do nas? Gdyby się nie związał z taką grupą ludzi dziwnych, jaką byliśmy - przypuszczam, że to co robi nie byłoby aż takie dobre. Bo co jest w "Piwnicy" fantastyczne w ogóle: tu panuje swoboda. Ta swoboda jest Zygmuntowi potrzebna. On jest człowiekiem dość nieśmiałym i skrępowanym. A tu wszyscy się ze wszystkich wyśmiewają bez przerwy, plotkują o sobie i bawią się sobą. Nie ma żadnego nadęcia. I ta swoboda, jak się zdaje - Zygmunta wyzwala. Zresztą nie tylko jego. Najbardziej drętwych ludzi, którzy tu zostali, udało się w naturalny sposób pozbawić drętwości.
fragmenty wywiadu udzielonego Janowi Poprawie do przygotowywanej monografii Zygmunta Koniecznego |
||
|
|
||
|
|
||