|
"Piwnica pod Baranami".
Osiągnęła już takie lata, że śmiało mogłaby się znaleźć w Księdze rekordów Guinessa. Pomyśleć: była już za Gomułki, przeżyła Gierka, zakwitła za "Solidarności", wstrzymała oddech w stanie wojennym, po czym znów ruszyła w demokrację, w jej dość poplątany repertuar - karmiła się na zmianę: absurdem, polityką, historią i sztuką (wszystkie te dziedziny jakże sobie bliskie), karmiła się także cenzurą, karmiła się każdym głupstwem, na które stać jednostki i narody. Ilu przeszło przez tę niewielką podziemną dziuplę artystów! Tych którzy przyszli z Akademii Sztuk Pięknych, z polonistyki, z zespołów jazzowych, szkoły teatralnej! Nazwisk legion: od Dymnego, Kwinty Litwina, Obłońskiego, Bułeczki, Mietka Święcickiego, Koniecznego i Długosza, Güntnera, poprzez wspaniałe dziewczyny jak Ewa Demarczyk, Baśka Nawratowicz, Kika Lelicińska, Danusia Kluzowa, Krysia Zachwatowicz, Irka Wiśniewska. No i wspaniała "Gruba"czyli słynna Szaszkiewiczowa Kika! A słynni przyjaciele - kibice, co już się dochowali wnuków
Piotr Skrzynecki przez 41 lat przewodniczył najdłuższemu kabaretowi świata, kabaretowi, co jest równocześnie barkiem, nie całkiem fortunną galerią malarską i tancbudą. A przy tym wszystkim jednym z magnetycznych punktów Krakowa - każdy, kto tu wszedł i utknął doskonale wie o tym.
|
|