OLA MAURER

 

Olę do Piwnicy przyprowadził Zygmunt Konieczny, kiedy była jeszcze studentką romanistyki UJ.
Jak Piotr Skrzynecki usłyszał, że Ola nie tylko pięknie mówi, ale również śpiewa po francusku i pochodzi ze Starego Sącza, po całym krakowie opowiadał, że w Starym Sączu wszyscy mówią po francusku...

Od poniedziałku do piątku filolog romański, tłumacz, lektor i guwernantka języka francuskiego, kiedyś dziennikarz TV, asystentka reżysera Teatru PR, p. Romany Bobrowskiej, sekretarka dyrektora Instytutu Francuskiego w Krakowie, pełnomocnik Burmistrza Starego Sącza do spraw promocji Miasta, dziś promotor kultury, organizator bali, koncertów i imprez charytatywnych, specjalista PR.

W sobotę i od święta pieśniarka - artystka kabaretowa.

W rodzinnym domu pełno było muzyki. Mama przepięknie śpiewała w kościele, grała Matkę Boską w jasełkach, w których brało udział całe miasteczko. Tato - ekonomista i nauczyciel muzyki dyrygował chórem i dziecięcą orkiestrą
smyczkową. Bracia: Andrzej - skrzypek, nauczyciel muzyki w Opolu, kierownik muzyczny zespołu pieśni i tańca Opole, Jan - kiedyś grał na kontrabasie. Ola od 5-go roku życia uczyła się gry na skrzypcach, potem na fortepianie i gitarze. W liceum prowadziła kwartet wokalny, występowała w zespole pieśni i tańca "Lachy". Laureatka XIII Festiwalu Piosenki Studenckiej. Występowała w Studenckim "Variete" prowadzonym przez Krzysztofa Maternę i Marka Pacułę. Występowała w Spotkaniach z Balladą, Telewizyjnych Ekranach Młodych, Balladach z Krakowskich Podwórek, w Wieczorze bez Gwiazdy, nagrała trzy recitale telewizyjne. Wystąpiła na Warszawskiej Jesieni Młodych wykonując kompozycję Joanny Wnuk-Nazarowej "Lady Makbet". Stefan
Kisielewski napisał o niej w recenzji z tego koncertu "sopran o prawdziwie aktorskim talencie".

Z Markiem Grechutą i zespołem ANAWA odbyła tournee artystyczne na Wschód - po Bajkał, Irkuck i Chabarowsk (1976 r.).

Zdała eksternistyczny egzamin Ministerstwa Kultury i Sztuki uprawniający do uprawiania zawodu pieśniarki estradowej w 1978 r.

Nagrywała muzykę filmową skomponowaną przez Zygmunta Koniecznego, Jana Kantego Pawluśkiewicza, Jacka Ostaszewskiego.

Po urodzeniu dwóch synów zajęła się wychowaniem dzieci, prowadzeniem domu i pielęgnowaniem ogrodu, sobotnie wieczory spędzając w kabarecie.

Mówią o niej:

"Sopran tragiczny i rzewny. Głos ślicznie wyrobiony, perlisty. Wyjątkowa. Śpiewa coraz piękniej. Wzbudza zachwyt, wzrusza.
Potrafi być komiczna, liryczna, dramatyczna a nawet patetyczna."

/Piotr Skrzynecki/

"Muzykalność, wdzięk i elegancja."

/Zygmunt Konieczny/

"Jest fascynującym, tajemniczym zjawiskiem. Ma głos zadziwiający i intrygujący szczególnie w wysokich rejestrach. Gdy utrafić w
ten fenomen powstają arcydziełka kompozytorsko-wykonawcze."

/Zbigniew Raj/

"Jest synonimem wytworności i pedanterii."

/Kazimierz Madej/

"Najwyżej cenię szczerość jej emocjonalnych interpretacji i to, że śpiewem wywołuje najwyższej próby wzruszenia."

/Leszek Wójtowicz/

"Obdarzona zindywidualizowanym a jednocześnie czystym i pełnym głosem pieśniarka jest gwiazdą pierwszej wielkości, bez której blask Piwnicy pod Baranami byłby o wiele bledszy."

/Marek Mikos, "Gazeta Wyborcza"/

Niedawno ukazała się jej pierwsza płyta "Stóp paryskich 669 - w hołdzie Miastu K.". Można na niej usłyszeć wybór
16 pieśni z jej repertuaru, a rozpoczyna ją historyczne opisanie Miasta K. Przez Ambrożego Grabowskiego z 1865 roku,
wzruszająco nagrane przez nieżyjącego już Krzysztofa Litwina. Słychać na niej również stare serce dzwonu Zygmunta.